2009-11-26
PMnie ciągle bolą plecy i lekko brzuch.Biegam do ubikacji no i zaczynam o godzinie 21 padać na twarz.Według moich obliczeń dzidzuś urodzi się po 20 lipca. W takim samym terminie miał się wykluć Harivenu ale zdecydował że chce miesiąc wcześniejróbowałam ustalić dzień poczęcia i mam dwa ewentualne terminy 26 pażdziernik albo 6 listopad. Obliczenia na podstawie ostatniego dnia miesiączki wskazują na 5 tydzien .Według mnie jest to 3 ewentualnie 4 tydzien
2009-11-27,
U mnie bez większych zmian.Doszły tylko niewielkie mdłości ale jak narazi ebez wymiotów i mam nadzieje że ich nie doświadczę. No i coraz więcej śpię,wczoraj w ciągu dnia miałam dwie drzemki.Dobrze że moje dziecię już w takim wieku że potrafi sam się sobą zająć i ja moge się byczyć.Jak przyjemnie mieć konkretny powód do tego żeby w ciągu dnia móc leżeć spać albo po prostu poczytac książkę.Gdyby nie ciąża to w ciągu dnia nie pozwoliłabym sobie na takie luksusy
2009-11-30,
Ja ciągle ma mdłości,cały dzień,ponadto bolą mnie nadal piersi,czasami głowa ogólnie czuję się słabo.Najchętniej cały dzień leżałabym w łózku.Zresztą dzisiaj udalo mi się to osiągnąć :-P Ponieważ Harivenu jest lekko przeziębiony cały dzień leżeliśmy w wyrku,młody obejrzał nawet ze mną film "w łonie matki" Ciągle mówi że on tez ma w środku dzidziusia :-)
Ponadto miewam napady złego humoru :roll: Dzisiaj nawżeszczałam na moją szczurzycę i zamknęłam ją na parę godzin w klatce co jest dla niej ogromną karą.Gadzina wykopała mi w kwiatku ogromny krater musiałam wyjąść odkurzac i sprzątac wszędzie porozwalaną ziemie.A i obgryzła kabel od myszki,dobrze ze znalazłam nową mychę ]:-> Teraz biegają we dwie i ciagle sępia ode mnie jedzenie,bo zapomniałam napisać że cały czas jem
2009-12-02
Coraz bardziej przekonuje się do angielskiego sytemu działania położnictwa.Ich działania mają sens ;-) Mnie bardzo cieszy to że nikt nie będzie zaglądał mi co miesiąc do środka bo pamiętam ciągle jak przy pierwszej ciąży zawsze każde badanie było okupione bólem a przez te mdłości sie wykończę,czuję sie potwornie :-(
Wczoraj po spotkaniu z koleżanką która straciła swoich chłopców w 6 miesiącu nie mogłam w nocy spać,ciągle jakieś głupie myśli mnie nachodziły,wracały obrazy z wypadku Harivenu,myśłałam za dużo o ewentualnych złych rzeczach jakie moga spotkac moje dzieci :roll:
Staram się nie dopuszczać do pojawiania się takich myśli ale bywa to trudne.Ale oczywiście jakaś iskierka optymizmu we mnie się tli
2009-12-04
a dzisiaj umówiłam się na pierwszą wizytę u lekarza na przysżły tydzień 16 grudnia. Jestem ciekawa jej przebiegu :-P
Ponadto nadal mnie mdli ale bez wymiotów.Nic mi się nie chce spędzam całe dnie na leżeniu i ogólnej bezczynności.Pomału mnie to wkurza :roll: Jutro mam zamiar ruszyć się z domu zwłaszcza że czas kupic synalkowi jakiś prezent pod poduszkę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz